\

Nadmiar regulacji tym razem osłabia, a nawet przyczynia się do likwidacji szkół jazdy

BRAKUJE PRAWA I PROPOZYCJI WSPOMAGAJĄCYCH ROZWÓJ, A BARIER I UTRUDNIEŃ, KTÓRE OSŁABIAJĄ FIRMY, UTRUDNIAJĄ TWORZENIE I UTRZYMANIE MIEJSC PRACY MAMY W NADMIARZE I TWORZONE SĄ NASTĘPNE

Tym razem padło na szkoły jazdy, bo w ramach obłędnego tworzenia i zmieniania prawa zostały zmienione przepisy tak, że liczba osób zainteresowanych zdobyciem uprawnień kierowcy gwałtownie spadła, a ośrodki nauki jazdy padają dosłownie jeden za drugim. Nie było by zapewne sprawy, gdyby w innych branżach była przyzwoita koniunktura, gdyby utrzymywane i tworzone były miejsca pracy z dochodów z których można by było w miarę spokojnie żyć.

Tymczasem nie ma pomysłów, rozwiązań prawnych, które by wspomagały poszczególne działy gospodarki, poszczególne rodzaje firm, a poprzez które pobudzana była by gospodarka. Niestety poprzez nowe rozwiązania prawne bezmyślnie wycinane są ostatnie enklawy w gospodarce, firmy, które jeszcze radziły sobie w miarę przyzwoicie na bardzo trudnym rynku, na którym brakuje miejsc pracy, gdzie spora część pracujących ma bardzo niskie dochody, gdzie faktycznie brakuje pieniędzy na to. by kupować różne produkty i korzystać z usług.

”Od stycznia zniknęło 1160 szkół jazdy. Te, które pozostały, zwolniły nawet połowę instruktorów ? czytamy w „Gazecie Wyborczej”.

Od wprowadzenia nowych zasad egzaminowania liczba chętnych zdawania w wojewódzkich ośrodkach ruchu drastycznie stopniała. W niektórych ośrodkach konieczne było ograniczenie etatów. Jeszcze większe kłopoty mają ośrodki nauki jazdy, gdyż brakuje kursantów.

Okazuje się, że dla wielu młodych osób, głównie w dużych miastach z dobrze rozwiniętą komunikacją miejską, posiadanie uprawnień do kierowania pojazdem nie jest już priorytetem.

Jednym z głównych celów ustawy o kierujących pojazdami było dostosowanie polskiego prawa do wymogów unijnych dyrektyw. Przyjęte przepisy na nowo regulują m.in. zasady uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami, w tym zasady szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, nadzoru nad ośrodkami egzaminowania i szkolenia kierowców, instruktorami, egzaminatorami oraz samymi kierowcami.

Ustawa przewiduje, że osoby, które za wykroczenia drogowe zbiorą 24 punkty karne (czyli maksymalną liczbę), będą kierowane na kurs reedukacyjny, a nie – jak obecnie – na ponowny egzamin. Młodzi kierowcy, którzy po raz pierwszy uzyskali prawo jazdy kategorii B, będą przez dwa lata podlegać szczególnemu nadzorowi. Okres próbny ma być przedłużany w razie popełnienia przez nich wykroczeń drogowych. W razie popełnienia dwóch wykroczeń kierowca będzie kierowany na kurs reedukacyjny, a w przypadku popełnienia trzech – prawo jazdy zostanie mu odebrane. Według statystyk ponad dwie piąte wypadków powodują kierowcy w wieku 18-24 lat.

Ustawa ma ponadto zapobiec wydawaniu praw jazdy osobom, które nie powinny prowadzić pojazdów ze względu na stan zdrowia. Sposobem na to ma być wprowadzenie ankiety zdrowotnej wypełnianej pod rygorem odpowiedzialności karnej. Również instruktorzy zostaną poddani dokładniejszym badaniom lekarskim i psychologicznym; będą też musieli co rok uczestniczyć w kursach doskonalących.

Inny cel ustawy to podniesienie kwalifikacji instruktorów prawa jazdy i zobowiązanie ośrodków szkolenia do przekazywania samorządowi powiatowemu informacji o kursach i ich uczestnikach. Nadzór nad samorządem ma w tej sprawie sprawować wojewoda.

Ustawa wprowadza też nową kategorię dla początkujących motocyklistów – prawo jazdy A2, uprawniające do prowadzenia motocykli z silnikami o mocy do 35 kW. Aby prowadzić motocykle, młody kierowca będzie musiał najpierw zdobyć prawo jazdy na małe motocykle – A1 (w wieku 16 lat) lub A2 (jeśli skończy 18 lat). Po następnych dwóch latach będzie się mógł ubiegać – odpowiednio – o prawo jazdy kat. A2 lub A. Granicę minimalnego wieku niezbędnego do uzyskania prawa jazdy kat. A podniesiono z 18 do 24 lat.

Prawa jazdy kategorii AM, A1, A2, A, B1, B, B+E będą ważne przez 15 lat, pozostałe przez pięć lat” – źródło Onet.pl za PAP.

Czy ktokolwiek z odpowiedzialnych za zmiany, których póki co jedynym efektem jest likwidacją ogromnej ilości szkół jady, zadał sobie pytanie: komu i czemu faktycznie służy ogromna ilość tworzonego prawa? Przecież nawet na bardzo wysokim poziomie regulacje, choćby szczegółowe do granic absurdu są bez znaczenia, gdy egzekwowane są tylko wobec niektórych, gdy one są, bo mają być, a życie toczy się swoim, często nieoficjalnym torem, gdzie większość ludzi wie, jak faktycznie jest.

W różnych dziedzinach życia, w tym w ogromnym stopniu w ruchu drogowym, przy szkoleniu i egzaminowaniu przyszłych kierowców potrzebne jest proste, zrozumiałe prawo dla większości, które będzie stosowane przez większość zainteresowanych i będzie egzekwowane w taki sam sposób wobec wszystkich.

Za dużo państwa w państwie

W trakcie szkolenia i egzaminowania przyszłych kierowców, a w ruchu drogowym w szczególności żadne prawo i regulacje nie są w stanie zastąpić poważnego traktowania zasad bezpieczeństwa przez użytkowników dróg. Prawo nie jest w stanie zastąpić u kierujących pojazdami samodyscypliny, rozwagi i szacunku do samego siebie oraz innych użytkowników dróg.

Barbara Berecka

Nikt jeszcze nie komentował

Ty możesz napisać jako pierwszy

Komentarz




XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>