\

Podbieranie naszych pieniędzy przez rządzących poprzez ZUS

OFE NIE GENERUJĄ ŻADNEGO DŁUGU

Nie wiem jak wy, ale ja już nie mogę tego słuchać i czytać, gdy pojawiają się informacje, że OFE czy PTE – mniejsza o to, które struktury są przywoływane – generują dług publiczny. Zupełnie inną sprawą jest jakość i efektywność polskiego systemu ubezpieczeń społecznych, którego elementami są OFE i PTE. Mam nadzieję, że stali czytelnicy strony wyciągają jednoznaczne wnioski z materiałów, które piszę. Uważam, że polski system zabezpieczenia społecznego jest wręcz absurdalny, bardzo zbiurokratyzowany, kosztowny i zaczyna być coraz bardziej niewydolny oraz niewypłacalny. Jest tak, bo do tworzenia przepisów zabrali się ludzie bez pojęcia o sprawie, których nie interesują efekty ich pracy, działań.

Pozwólcie, że dzisiaj skupię się tylko na jednym micie, który krąży po Polsce w przekazie mówionym i pisanym. To jest wręcz kłamstwo, że OFE generują jakiś dług publiczny. Przecież do OFE przekazywane są pieniądze ze składek na ubezpieczenie społeczne, które najpierw trafiają do ZUS od płatników czyli od ubezpieczonych i pracodawców. Zakład Ubezpieczeń Społecznych jak każdy rzetelny pośrednik pieniądze powinien przekazywać na bieżąco, a nie rządzący i specjaliści opłacani przez nich bredzą, że przekazywanie środków do OFE generuje dług publiczny. Jaki dług publiczny? Niestety tak już jest, że od nieswoich pieniędzy, którymi się obraca, odsetki płacić trzeba.

To rządzący poprzez ZUS bez zgody właścicieli pożyczają sobie pieniądze ze składek, które trafiają do ZUS i zgodnie z prawem powinny być przekazane do OFE. Przetrzymywanie przez rządzących poprzez ZUS pieniędzy i efekty tego procederu, to jest zupełnie inna sprawa. Efektywność OFE, przekazywanie obowiązkowej składki do zarządzania prywatnym instytucjom, jakość prawa na podstawie którego firmy działają, to są zupełnie inne sprawy i wymagają odrębnej analizy.

W sprawie nie wolno zapominać o tym, że pożyczane pieniądze przez rządzących ze składek ZUS, wydawane są przez ludzi władzy między innymi na wypłatę świadczeń, ale i na szklane domy ZUS oraz przeróżne bzdury w ZUS. Gdy oprzemy się tylko na faktach, poza wszelką wątpliwością jest to, że rządzący generują kolejny, ogromny dług publiczny, między innymi poprzez złe prawo, które pozwala przechodzić na emerytury bardzo młodym ludziom, poprzez zawyżone świadczenia dla części osób je pobierających, poprzez rozrzutność w ramach ZUS, który trwoni pieniądze na utrzymywanie masy budynków, samochodów, nadmiaru pracowników, zakupów typu kawa, herbata, ciasteczka. Roczne utrzymanie ZUS kosztuje nas około 3 miliardów złotych.

”Ubezpieczeni będą mieli cztery miesiące – a nie trzy – na wybór, czy chcą oszczędzać na emeryturę w OFE, czy w ZUS-ie – przewiduje nowa wersja projektu dotyczącego zmian w systemie emerytalnym. Zrezygnowano też z obowiązku inwestowania 75 proc. aktywów OFE w akcje.

Aby przedyskutować zmiany w projekcie zmian emerytalnych, minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz w trybie nagłym poprosił o zwołanie posiedzenia Komitetu Stałego Rady Ministrów. Nadzwyczajne spotkanie szefów resortów zostało wyznaczone na piątek.

Prof. Leokadia Oręziak z Szkoły Głównej Handlowej stwierdziła, że rząd wybrał bardzo trudną i niepewną drogę, która w istocie może nic nie dać. Jej zdaniem istnieje ryzyko, że okaże się ona nieskuteczna, zważywszy na ogrom zastrzeżeń, które zostały zgłoszone do projektu zmian.

– Wygląda na to, że to się może skończyć tak, że trzeba będzie bezwzględnie – mając absolutnie nóż na gardle – zawiesić bezterminowo przekazywanie składek do OFE – powiedziała. W jej opinii w przeciwnym razie rząd będzie musiał prosić na rynkach międzynarodowych o pożyczki, które pozwolą na finansowanie długu związanego z funkcjonowaniem otwartych funduszy emerytalnych.

Prof. Oręziak o reformie emerytalnej: rząd idzie w dobrym kierunku
Nową wersję projektu zmian w OFE opublikowano w środę wieczorem na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji. W trakcie konsultacji społecznych i międzyresortowych szereg zastrzeżeń do dokumentu zgłosili partnerzy społeczni, ale także instytucje administracji publicznej.

Nowy projekt przewiduje, że od 1 kwietnia 2014 r. przyszli emeryci będą mieli cztery miesiące (do 31 lipca 2014 r.) na decyzję, czy chcą, by 2,92 proc. pensji w postaci składki emerytalnej trafiało do OFE. Jeżeli ktoś nie zadeklaruje, że chce oszczędzać w OFE, jego składki automatycznie będą ewidencjonowane na specjalnym subkoncie w ZUS-ie” – .

W Polsce debata nad OFE w perspektywie kilkunastu miesięcy, kilku lat jest bez większego znaczenia. Rządzący podejmują doraźne działania obliczone co najwyżej na kilka miesięcy, by jakoś trochę bodaj przytkać ogromną dziurę w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W Polsce potrzebna jest debata na temat nowych rozwiązań w systemie ubezpieczeń społecznych, który według mnie powinien zostać ograniczony do minimum. Nie może być tak rozdęty, zbiurokratyzowany, kosztowny w utrzymaniu. Składki nie mogą być tak wysokie, a może nie powinno być ich wcale.

System ubezpieczeń społecznych

Nie wiem jak Wy, ja zdecydowanie wolała bym sama decydować o pieniądzach, które przeznaczam na emeryturę.

Barbara Berecka

Nikt jeszcze nie komentował

Ty możesz napisać jako pierwszy

Komentarz




XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>